4 Niedziela Wielkiego Postu

4 Niedziela Wielkiego Postu

Facebook
WhatsApp
Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. IV Niedziela Wielkiego Postu
Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. IV Niedziela Wielkiego Postu

W dzisiejszej Ewangelii przewidzianej na Czwartą Niedzielę Wielkiego Postu Jezus naucza w przypowieściach. Mówią one o zagubieniu się i odnalezieniu. Nauczyciel wyjaśnia istotę wychodzenia do grzeszników oraz objawia miłosierdzie Ojca.

Jak pisze Łukasz Ewangelista, do Jezusa przychodzili celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Od momentu, gdy Nauczyciel pojawił się na uczcie u Lewiego, zaczął być postrzegany jako przyjaciel grzeszników i celników. Wielu z nich, pod wpływem Jego nauk nawraca się i przemienia swoje życie. To nie podoba się Uczonym w Piśmie i faryzeuszom, którzy część społeczeństwa uważają za niegodnych przebywania w ich towarzystwie. Zaczynają szemrać przeciwko Chrystusowi.

Gdy byliśmy umarli wskutek grzechów, Bóg przywrócił nas do życia razem z Chrystusem z wielkiej miłości, jaką nas umiłował. IV Niedziela Wielkiego Postu

Bóg cieszy się z każdego nawróconego grzesznika. Gdyby na ziemi byłaby tylko jedna osoba, którą Jezus miałby odkupić ceną swojej śmierci, to by to uczynił. Chcąc opowiedzieć ludziom o miłości Boga do człowieka, Jezus posługuje się obrazem opowiadając o historii ojca i jego dwóch synów.

Istnieje kilka interpretacji kim są owe postacie z przypowieści. Jedna mówi, że tłem dla historii są oburzone postaci Uczonych w Piśmie i faryzeuszów, którzy mieli reprezentować postać starszego syna, grzesznicy i celnicy zaś młodszego. Inna wskazuje na sytuacje w pierwotnym Kościele, gdzie niektórzy uczniowie sprzeciwiali się temu, iż św. Piotr jada z osobami, które nie pochodziły z judaizmu. W trzeciej interpretacji możemy przeczytać, że starszy syn reprezentuje Izrael, a młodszy to lud pogański. 

Pójdę do mojego ojca i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie: już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. IV Niedziela Wielkiego Postu

Przypowieść zaczyna się od przedstawienia postaci. Ukazane są w tej przypowieści relacje pomiędzy Ojcem i dwoma synami. W ich dialogach widać, że to ojciec ma ostatnie słowo. Prawo dopuszczało podzielenie majątku pomiędzy synów, jeszcze za ich życia. Młodszy syn postanowił skorzystać z tego prawa i poprosił o część swojej własności

Młodsze dziecko postanowiło odjechać w dalekie strony.  Żyjąc rozrzutnie i korzystając ze światowych dóbr, roztrwonił cały swój majątek. W kranie, w której przebywał nastał głód i aby przeżyć najął się do pasania świń. Zwierzęta te uchodziły dla Żydów za nieczyste. To pokazuje, że młodzieniec już nie mógł upaść niżej. Zagubiony, miał świadomość tego wszystkiego co się dokonało. 

Postanawia wrócić do Ojca i prosić o przebaczenie. Nawrócił się o pragnie wyznać swoją winę. Czuje, że nie jest godzien nazywać siebie synem swojego Ojca. Przypomina sobie o dobroci i hojności swojego Ojca, nawet wobec najemców. Ojciec, wypatrujący powrotu swojego syna wybiegł na przeciw niemu. Przywitał go z ogromnym entuzjazmem. Wzruszył się głęboko i nakazał sługom przyodziać go i nakarmić. Szybko przywrócił dawną pozycję swojego syna, argumentując: syn zaginął, ale odnalazł się.  

Przynieście szybko najlepszą suknię i włóżcie na nieco: dajcie mu pierścień na rękę i sandały na nogi, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył, zaginął, ale się odnalazł. IV Niedziela Wielkiego Postu

W drugiej części tej przypowieści poznajemy starszego syna. Został on powiadomiony przez służbę o fakcie powrotu swojego brata i wielkiej radości w domu z tego powodu. Ta wiadomość uwydatnia w nim trudne emocje. Rozpoczyna się dialog pomiędzy nim a Ojcem. Wyrzuca mu ironicznie, a w jego wypowiedzi daje się wyczuć gorycz. Wyrzuca ojcu, że nigdy nie dostał od Ojca nawet koźlęcia, podczas gdy młodszy brat został tak hojnie przyjęty. Starszy brat odcina się od swojego brata, mówiąc ten syn twój. Ojciec zaś kieruje do niego słowa pełne miłości Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. Ojciec tłumaczy mu motywy swojej postawy i wzywa starszego syna do wesela z powodu nawrócenia swojego brata.  

W obu sylwetkach synów może się odnaleźć każdy z nas. Grzeszymy, upadamy raz za razem. Jesteśmy dziećmi Bożymi i nikt tak jak Bóg nie pragnie byśmy do Niego powracali. Ta przypowieść to dobra nowina! Podczas sakramentu pojednania możemy zmyć z siebie bród naszych win. Wówczas przywrócona nam zostanie godność synowska. Warunkiem jest pokorne, szczere przyjście do Boga Ojca i wyznanie swojej winy.  

Chciejmy ze szczerym sercem powracać do Ojca, który nieustannie nas wyczekuje.  

: 4 Niedziela Wielkiego Postu

Nie polegaj nigdy na sobie, lecz zawsze ufaj Panu Jezusowi i spoczywaj w Bogu.