
III Niedziela Wielkanocna
We fragmencie dzisiejszej Ewangelii czytamy o tym, że Eucharystia otwiera nas na zrozumienie Pisma Świętego, ale także jak Pismo Święte oświeca i wyjaśnia tajemnicę eucharystyczną. To czego świadkami byli uczniowie, powtarza się podczas każdej Mszy Świętej.
Ja jestem zmartwychwstaniem, Ja jestem Życiem
Łukasz w swojej Ewangelii pierwszy raz przedstawia Jezusa zmartwychwstałego, który ukazał się uczniom zmierzających do pewnej wsi. Ci uczniowie należeli do grupy ludzi, którzy usłyszeli o tym, że ich Nauczyciel powstał z grobu, natomiast nie dawali temu wiary. Nie widzieli już powodu, aby zostać w Jeruzalem i postanowili prawdopodobnie powrócić do swoich domów. Udają się do Emaus, która była wioską oddaloną o ok. sześćdziesiąt stadiów od miasta czyli ok. 29 kilometrów.

Dołóżmy starań, by poznać Pana, Jego przyjście jak świt jest pewne
W momencie, w którym uczniowie szli i rozmawiali ze sobą o tym wszystkim co miało miejsce w Jerozolimie, przyłącza się do nich zmartwychwstały Jezus. Mężczyźni nie poznali swojego Mistrza, gdyż ich oczy były jakby przysłonięte. Podejmują dialog z nieznajomym wędrowcem. Nieznajomy pyta ich o czym rozmawiają podczas drogi. Ich smutne twarze pokazują, że rozczarowali się z powodu śmierci ich Nauczyciela. Zdają wędrowcowi swoją wersję wydarzeń.
Przywołując postać Jezusa z Nazaretu, widzą w Nim proroka – potężnego w słowie i czynie. Nie jest to jednak cała prawda o tożsamości Nauczyciela, gdyż jest także Mesjaszem oraz Panem. Mówiąc o Jezusie i Jego śmierci czują rozczarowanie, gdyż sądzili, że jest politycznym wyzwolicielem Izraela. Nie rozumieli Jego posłannictwa na ziemię. Nie wiedzą, że Jezus przez swoją śmierć krzyżową osiągnął inny rodzaj odkupienia, przynosząc wolność. Mężczyźni nie wierzą, że Jezus został wskrzeszony z martwych i żyje.

Bądź nam uzdrowieniem, moc sercom daj
Następnie nieznajomy zaczyna im wszystko wyjaśniać. Gani ich, że ich serca są nieskore do wierzenia. Nie dają wiary w to, co zostało zapisane w Pismach. W przypadku, gdyby wierzyli we wszystko co powiedzieli prorocy, wówczas uwierzyliby słowu kobiet. To co się wydarzyło na Kalwarii było w planach Bożych, dlatego mężczyźni nie powinni tracić nadziei. Mesjasz miał cierpieć i umrzeć, zanim wejdzie do swej chwały.
Jezus wykłada im we wszystkich Pismach, co tyczyło się Jego osoby. Pragnie, aby uczniowie zrozumieli co się dokonuje na ich oczach. Wyjaśnianie zaczyna od Mojżesza i tłumaczy wszystkich proroków. Tak też pouczał swoich apostołów.
Pan dał chleba moc
Kiedy uczniowie dochodzą do wsi, do której zmierzali, wówczas następuje coś ważnego. Gdy doszło do nich, co usłyszeli od nieznajomego, kiedy by się wydawało, że mężczyzna chciał iść dalej, uczniowie przymusili Go, by został i był ich gościem. Czasownik przymusili, który został użyty w Ewangelii wskazuje na nieustępliwe naleganie.

Gdy dzień miał się już ku wieczorowi, jak opisał Ewangelista, Jezus zajmuje z nimi miejsce u stołu. Potem wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Te cztery czynności, wskazane w opisie podczas posiłku wskazują na podobieństwo wydarzeń podczas cudu rozmnożenia chleba dla pięciu tysięcy mężczyzn oraz podczas ostatniej wieczerzy. I uczniowie go poznali.
Chcemy rozgłaszać: zmartwychwstał Pan
Otworzyły im się oczy no to kim był wędrowiec. Zaraz po tym Jezus zniknął im z oczu tak szybko, jak się pojawił. Bóg przez to wydarzenie chce nam pokazać, że może uobecnić się na swój sposób, gdzie i kiedy chce. Jego ciało po zmartwychwstaniu zostało przemienione w ciało uwielbione. Po wniebowstąpieniu Jezus podobnie zniknie z oczu uczniów i nie będzie dostępny dla ich ziemskiego wzroku.
To spotkanie z Jezusem radykalnie zmieniło ich myślenie i doprowadziło do wiary. Ich smutek i rozgoryczenie przemieniło się w radość. Serca, wcześniej nieskore do wierzenia, teraz pałają. Pan rzeczywiście zmartwychwstał!
Historia dwóch uczniów idących do Emaus to również historia o każdym z nas. Każdy z nas ma chwile zwątpienia, rozżalenia. Dzieje się tak kiedy upieramy się przy własnej wizji na zbawienie świata. Ale Bóg ma swój plan. Jezus ciągle nam się daje rozpoznać w Eucharystii. Ważne, aby otworzyły nam się oczy.
Prośby Pana o wiarę, że jest z nami Ten, którego nie widzimy.
