
3 Niedziela Wielkiego Postu
Na III Niedzielę Wielkiego Postu liturgiści przewidzieli Ewangelię opowiadającą przypowieść o nieurodzajnym figowcu. Ta historia mówi o nawróceniu i jego owocach. Ta historia mówi o każdym z nas.
By jej promienie zabiły zło
Ten fragment perykopy zaczyna się od tego, że jacyś ludzie z tłumu poinformowali Jezusa o Galilejczykach, którzy wybrali się do Jerozolimy, aby złożyć ofiary, a których Poncjusz Piłat wydał rozkaz zabić. Ze źródeł historycznych wiemy, że ten rzymski prefekt Judei był brutalny. Niemniej ci, którzy mówi o tym fakcie Jezusowi, chcieli prawdopodobnie, by zabrał głos na temat okupacji rzymskiej.
Kto się nawróci ten się nie smuci, każdy Święty chodzi uśmiechnięty
Jezus nie daje się sprowokować i wykorzystuje tę wypowiedź, aby nauczać. Mówi, że ci, którzy ucierpieli, nie byli większymi grzesznikami, aniżeli inni ludzie, wbrew temu co sądzono o tych wszystkich, których dotykały wszystkie nieszczęścia. Chrystus poszerza perspektywę oraz wzywa każdego, by nawiązali relację z Bogiem. Mówi: nawróćcie się, bo inaczej wszyscy zginiecie.

Jako chrześcijanie wierzymy w żywot wieczny, dlatego brak nawrócenia skutkować będzie nie tylko w tym życiu, ale i w przyszłym. Także zamiast obawiać się śmierci z ręki człowieka, w tym przypadku okupanta, należy bać się tylko Boga. To On ma władzę nad życiem i śmiercią.
Miłuj Boga całym sercem swym, ze wszystkich sił i z głębi duszy swojej
Nauczyciel podaje przykład dotyczący niedawnych wydarzeń znanych słuchaczom i mówi o śmierci osiemnastu osób, które ucierpiały na skutek zawalenia się wieży Siloam, blisko sadzawki Siloam w Jeruzalem. Ci ludzie zginęli. Oni również, jak Galilejczycy, nie byli większymi grzesznikami, aniżeli inni. Każdy musi się nawrócić, bo w innym przypadku zginie. To wezwanie do nawrócenia i trwania przy Bogu. Żaden człowiek, bez względu na czasy, w których przyszło mu żyć, zakończy swój żywot. Nie wiadomo kiedy zażądają ich duszy.

Przypowieść o figowcu ma jeszcze bardziej podkreślić konieczność nawrócenia. Każde drzewo, które rośnie powinno wydać owoc. W innym przypadku, właściciel może wyciąć nieurodzajne drzewo. Tu Bóg stosuje analogię do ludzkiego życia: Stwórca cierpliwie czeka na to, aż człowiek się nawróci i w przyszłości wyda owoc. W dniu sądu, każdy człowiek zostanie ze wszystkiego rozliczony. I tak jak mówił Jan Chrzciciel w Łk 3,9: Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i w ogień rzucone.
Bo Kościół jak drzewo życia w wieczności zapuszcza korzenie
W Starym Testamencie często to Jerozolima była przyrównywana do drzewa zasadzonego w winnicy. Właścicielem zaś winnicy jest Bóg. Ogrodnika zaś może być postać Jezusa, a trzy lata to okres nauczania i Jego działalności publicznej. Przypowieść ma przypomnieć o nadciągającym dniu sądu zarówno dla Jerozolimy, jak i każdego człowieka. Dającym nadzieję aspektem tej historii jest troska ogrodnika, o powierzoną roślinę. Pomimo braku urodzaju prosi, by pozostawić drzewo jeszcze na rok. Zapewnia o dbaniu o roślinę, tak aby dać jej ostatnią szansę na wzrost.

Często zastanawiamy się, dlaczego Bóg dopuszcza na nas pewne doświadczenia, czasem dla nas bolesne. Pojawia się żal i chęć kogoś obarczenia winą za nasze krzywdy. W trudnych momentach człowiekowi trudno patrzeć szerzej na różne sytuacje. A tymczasem nie zastanawiamy się, czy to co nas spotyka nie ma doprowadzić nas do zmiany myślenia, do nawrócenia. Z każdym dniem mamy coraz mniej czasu zapewniać Boga i ludzi o naszej miłości. A przecież z niej będziemy rozliczani. Pamiętajmy: W NIEBIE JEST TYLKO MIŁOŚĆ!
Prośmy Pana, abyśmy z każdym dniem bardziej kochali.
