viii NIEDZIELA ZWYKŁA

W dzisiejszej Ewangelii Jezus w dalszym ciągu głosi kazania i naucza. Opowiada przypowieść oraz charakterystyczne dla niej sugestywne obrazy. Pan mówi, że to co jest w naszych sercach wylewa się na zewnątrz.
Boże bliski, przemień zamknięte oczy
Pierwsza przypowieść mówi o tym, że niewidomy nie może prowadzić niewidomego, gdyż obydwaj wpadną w dół. Mistrz chce nam w sposób przenośny ukazać relację pomiędzy nauczycielem a uczniem. Prawdopodobnie mowa tu o grupie faryzeuszów. Jezus naucza, że każdy uczeń będzie jak jego nauczyciel i pokazuje, że Jego uczniowie mają wybór pomiędzy podążaniem za Nim jako nauczycielem a innymi nauczycielami.
Drugi obraz opowiada o drzazdze w oku brata oraz o belce w swoim oku. Przesłanie tej przypowieści jest takie, aby nie osądzać wad innych, nie zająwszy się najpierw własnymi, często poważniejszymi ułomnościami. Inaczej, postępując tak jest się obłudnikiem. Mistrz nie wyklucza braterskiego upomnienia. Postawa nadmiernego krytycyzmu w stosunku do innych osób często charakteryzowała faryzeuszów. Obserwowali innych, by móc ich oskarżyć.

Ona wypuści gałązki i wyda owoc i stanie się D A h G
Cedrem wspaniałym, wysokim
Bóg kładzie przed każdym człowiekiem dwie drogi – życia albo śmierci. Jak czytamy w księdze Powtórzonego Prawa 30, 15-18. Jezus w tym kazaniu również daje słuchaczom do wyboru dwie drogi: dobrą oraz złą. Za pomocą symboliki drzewa daje poznać efekty po dobrym owocu oraz złym owocu. Motyw drzewa rodzącego owoce również występuje w Księdze Psalmów w Psalmie 1.

Bóg nie przestaje napominać ludzi i wzywać do nawrócenia. On pragnie naszego piękna, naszych czystych serc, a wreszcie komunii z nami. Do Boga zbliżamy się między innymi czytając i rozważając Słowo Boże. Wcielacie tego Słowa i życie zgodnie z Ewangelią przyrównać możemy do budowania naszego życia opartego na skale.
Więc składam Ci serce me, modlitwy me
Musimy sobie często stawiać pytania czy żyje zgodnie z Ewangelią czy staram się ją dostosowywać pod własne aspiracje. Posiadanie, przyjemności czy władza nigdy nie zaspokoją najgłębszych pragnień naszego serca. To może uczynić tylko Bóg. Rezygnując z modlitwy pozbawiamy siebie czegoś pięknego – relacji z Bogiem. On nie przestaje do nas mówić: poprzez Słowa, Wydarzenia, Ludzi, dobre pragnienia naszych serc.

Uległość na natchnienia Ducha Świętego będą nas dobrze ukierunkowywać i sprawiać, że będziemy szli prostymi drogami, oświetlonymi Mądrością Boga. Ale musimy pamiętać, że w każdej sekundzie naszego życia dokonujemy wyborów niczym Izraelici na pustyni, a Bóg pyta: czy wybierzesz życie i szczęście czy śmierć i nieszczęście.
Prośmy Pana, byśmy zawsze potrafili dokonywać dobrych wyborów.
