XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

Facebook
WhatsApp
Ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko co miała na swe utrzymanie. XXXII Niedziela Zwykła.
Ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko co miała na swe utrzymanie. XXXII Niedziela Zwykła.

W XXXII Niedzielę Zwykłą Jezus kontynuuje swoje katechezy. Akcja dzieje się w świątyni. W dzisiejszej perykopie przeciwstawia ze sobą dwie postawy – pychy i pokory. Jezus ostrzega nas przed niebezpieczeństwem, a za wzór stawia ubogą wdowę. Przed czym przestrzega nas sam Jezus? Co prowadzi do duchowej śmierci? 

Zeszłej Niedzieli Jezus pochwalił jednego z Uczonych w Piśmie za przenikliwość. Tym razem przestrzega przed ich postępowaniem. Reprezentują bowiem człowieka, który utracił relację z Bogiem i służy Mu z formalizmem. W ich postawach nie ma miłości ku Bogu, a dominująca jest miłość własna. Jezus mówi, że ich postawy zostaną surowo potępione

Uczeni w Piśmie byli elitą żydowskiej społeczności. Odzież, którą nosi człowiek niesie w sobie wiele informacji o danej osobie. Ubiór, będący oznaką statusu tej elity, charakteryzował się długimi lnianymi szatami. Ludzie na ulicach okazywali im szacunek, słuchali ich mów. Uczeni zajmowali zaszczytne miejsca w synagogach oraz na ucztach. Obecność tak znakomitego gościa podnosiło prestiż wydarzenia.

Jezus, siedząc naprzeciw skarbony, ujrzał ubogą wdowę, która wrzuciła na ofiarę dwa pieniążki, wszystko, co miała. XXXII Niedziela Zwykła.

Elita żydowska wykorzystywała również swoją pozycję do wykorzystywania innych oraz żerowania na ich gościnności. Nie mieli skrupułów. Z uwagi na fakt, iż nie można im było przyjmować ofiary za nauczanie, chętnie przyjmowali prywatne darowizny. Utrzymywanie ich przez lud było uznawane za akt pobożności.

Wdowy w Izraelu nie cieszyły się wysokim statusem społecznym. Nie miały męża, który by mógł je bronić. Ich sytuację spostrzegano jako nieszczęście. Były pozbawiane możliwości zarobkowania, w związku z czym zdane były na dobroczynność innych. Wdowy nie posiadały prawa do dziedziczenia, a ich los zazwyczaj zależał od dzieci, czy spokrewnionych z nimi mężczyzn lub łaski dobroczyńców. Prawo żydowskie nakazywało troskę o tę grupę kobiet. Niemniej zdarzały się nadużycia. Uczeni w Piśmie, zamiast obejmować je szczególną troską, jeszcze je wykorzystywali.

Uczeni swoje oszustwa kamuflowali odprawianiem długich modlitw. Ich intencją nie było pogłębienie relacji z Bogiem, a pokazanie się ludziom i uznanie w ich oczach. Ta obłudna postawa nie została niezauważona przez Boga. Mówi, że uczeni otrzymali już swoją nagrodę w postaci ludzkiego uznania, pozbawiając się tej wiecznej nagrody.

Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. XXXII Niedziela Zwykła.

Dla kontrastu postawy Uczonych w Piśmie, Jezus za przykład stawia ubogą wdowę. Skarbona, o której mowa w Ewangelii to prawdopodobnie jedna z trzynastu skrzyń, do której składano ofiary. Przypominała kształtem trąbę i opisana była celami, na które zbierano datki. Zazwyczaj człowiek ofiarujący deklarował kwotę, którą wrzucał. Kapłani zaś deklarowali wysokość uiszczonej kwoty oraz intencję. To dawało możliwość do składania ofiar na pokaz.

Ks. Józef Chryzostom Małysiak salwatorianin. Zgromadzenie Sióstr Rodziny Betańskiej

Widzimy scenę, w której tłum składa drobne pieniądze, natomiast bogaci rozdają ich więcej. Prawdopodobnie, by można było usłyszeć dźwięk brzęczących monet. W tym momencie Jezus kieruje wzrok uczniów na ubogą wdowę. Kobieta reprezentuje maluczkich, o których wspominał już Jezus. Wdowa wrzuca do skarbony dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Katecheza Nauczyciela ma na celu pokazanie uczniom, że właśnie ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich. A fakt był taki, że kobieta ofiarowała praktycznie bezwartościowy datek. Inni ofiarodawcy dawali znaczniej większe kwoty. Jezus kieruje wzrok uczniów na serce. Bóg patrzy inaczej niż człowiek. To motywacje, które wypływają z głębi człowieka decydują o wartości daru. 

Uboga wdowa ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swoje utrzymanie. XXXII Niedziela Zwykła.

Podczas, gdy inni dawali to z czego im zbywało, wdowa przekazała dar ze swojego niedostatku. Oddała wszystko, co miała na swoje utrzymania. Nie nadwyżkę dóbr, ale to co było dla niej podstawowe. Oddała Bogu swój los – by U BOGA znaleźć wszystko. Jezus chwali taką postawę. 

Ludzie Starego Testamentu nie widzieli w ubóstwie wartości. Ludzie ubodzy byli spostrzegani jako grzesznicy, którym Bóg nie błogosławi. Właśnie ci cierpiący, chorzy, biedni na skutek swoich niedostatków i braków bardziej odczuwają potrzebę łaski Boga. Czekają na Niego cierpliwie i wierzą, że Bóg zainterweniuje. Żydzi nie przypuszczali, że Mesjasz nie tylko będzie sympatyzował z ubogimi, ale sam wyjdzie z ubogich.  

Oba przykazania miłości są fundamentem wiary chrześcijańskiej. Bóg mieszkający w naszych sercach ponagla nas do zwracania się również ku innym. Nasza uwaga ma być skierowana na Boga, a szacunek do bliźnich i siebie wypływać ze źródła Bożej miłości. Nie można mówić o miłości do Boga, jeżeli nie darzy się miłością drugiej osoby. Pan zachęca nas byśmy przeżywali całe nasze życie w Jego obecności. On jest ciągle obecny. To człowiek traci Go z oczu, zapominając o Stwórcy. Brak odpowiedzi na miłość to tkwienie w cieniu śmierci.

Upodobanie w ludzkich zaszczytach prowadzi do duchowej śmierci. Przed nią przestrzega nas Jezus. Mamy z lękiem się wystrzegali takich postaw. Nie dążyć do ludzkiego uznania, a chcieć się przypodobać jedynie Bogu. Należy uważać i wystrzegać się wykorzystywania religii do osobistych zysków. Wykorzystywanie innych do swoich egoistycznych celów spotka się z karą Pana. 

Stwórca jest Bogiem paradoksów. Po raz kolejny Jezus przeciwstawia myślenie czysto ludzkie z logiką Bożą. Nie można przeliczać czy kalkulować, a zdać się całkowicie na Pana. Nie można być samowystarczalnym. Człowiek nie może być przywiązany do materii. 

Maluczcy czyli ci, co się całkowicie zdają na Pana osiągną Królestwo Boże. Nie można Bogu narzucać własnych planów i projekcji, a powierzać Panu swój los. Niech On sam działa, a człowiek będzie uległym narzędziem w Jego Boskich Rękach. Przykład ubogiej wdowy uczy, że tylko w Bogu należy szukać oparcia. Wyjście z różnych sytuacji jest tylko u Boga. Należy być materialnie i duchowo od Niego zależnym. Utrapienia będą, ale Jezus zaprasza do udziału w Jego Misji Krzyżowej, która kończy się zwycięstwem. Bóg zawsze zadba o człowieka, który dla Królestwa Bożego opuszcza wszystko. Otrzyma on stokroć więcej. 

Prośmy Pana, byśmy potrafili zdać się całkowicie na Jego opatrzność. Byśmy nie kalkulowali, a całkowicie Mu zaufali we wszystkim. Niech nasze serca będą wolne. Pamiętajmy, że wszystko jest łaską od Pana. 

: XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

Nie polegaj nigdy na sobie, lecz zawsze ufaj Panu Jezusowi i spoczywaj w Bogu.