XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

Facebook
WhatsApp

Ewangelia (J 6, 1-15)

Rozmnożenie chleba

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali.

Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.

Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».

Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»

Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.

Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów.

A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Cud rozmnożenia chleba staje się znakiem wywierającym wielki wpływ na tych, którzy idą za Jezusem. Wystarczyło pięć chlebów, dwie rybki i wszyscy są syci.

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii zatrzymuje mnie mocno pragnienie bliskości, które nosi w sobie Jezus. Zanim wydarza się cud, On zwyczajnie siada ze swoimi uczniami, by po prostu z nimi być.

Jakby chciał powiedzieć: „Jesteście dla Mnie ważni. Potrzebuję z wami pobyć, a potem uczynię cud”.

Jak sobie wyobrażasz ich wspólne „siedzenie na górze”? O czym mogli rozmawiać?
Jak mogłoby wyglądać twoje takie spotkanie z Jezusem, gdzieś na odosobnieniu? Co chciałbyś Mu powiedzieć?

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA Betania Młodym

Nie polegaj nigdy na sobie, lecz zawsze ufaj Panu Jezusowi i spoczywaj w Bogu.