Z PAMIĘTNIKA BETANKI

Z PAMIĘTNIKA BETANKI

Facebook
WhatsApp

Z pamiętnika betanki…

Dzisiaj do mojej ręki wpadło zdjęcie z podpisem na odwrocie:
Matce Janinie
Ks. Chryzostom Małysiak S.D.S

Wpatrując się w starą, pożółkniętą fotografię zobaczyłam przesympatycznego starszego pana. Siedząc na tle kwiecistej łąki, uśmiechając się i patrząc jakby na mnie, mówił:

Moja córko, bądź dobrą, żeby Pan Jezus był z ciebie zadowolony”.

Wpatrując się w tę pełną dobroci twarz zapragnęłam bardziej poznać założyciela mojej Betanii. Słuchając opowieści sióstr i czytając różne pisma ks. Małysiaka, zadziwiałam jak wielką miłością otaczał Najświętszą Maryję Pannę, jak swoje życie powierzył Matce Łaskawej. Jak zachęcał siostry betanki i stawiał Maryję za wzór doskonałej miłości, pisząc:

„Módlcie się gorąco i serdecznie do ukochanej Matki, proście o miłość siostrzaną. Kochajcie się i zgadzajcie, wzajemnie wyrozumiejcie i ustępujcie sobie”.

Siostry wspominały, że odznaczał się wielką gorliwością o chwałę Bożą, uczył żyć wiarą i zawsze powtarzał: „Siostrzyczki, bądźcie święte, a reszta – wszystko będzie dobrze”.

Dając wskazówki siostrom do lepszego życia i pielęgnowania powołania, mawiał, że:

„Powołanie nie znosi urlopu”.

Całe życie Ojca Józefa Małysiaka odznaczało się gorliwą miłością do Maryi i drugiego człowieka, czego dowodem są słowa:

„W miesiącu maju wpadły na mnie wprost szalone akty miłości do Matki Najświętszej. Już nie wiedziałem, jak Ją mam wychwalać i nazwać. Ach, gdyby miliardy dusz zechciały Ją kochać, byłyby wszystkie zbawione”.

Jako kapłan i założyciel naszego zgromadzenia czuł się odpowiedzialny za doprowadzenie każdej siostry i człowieka do zbawienia, dlatego radził trudne sprawy polecać z dziecięcą ufnością Matce Najświętszej.

s. Miriam

Nie polegaj nigdy na sobie, lecz zawsze ufaj Panu Jezusowi i spoczywaj w Bogu.