10-lat-pobytu-siostr-na-pllrzymorzu-3_optimized

WIELKI CZWARTEK

WIELKI CZWARTEK

Założenie Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej

Życie i misja naszego Zgromadzenia w Kościele od początku złączone są z Wielkim Czwartkiem i kapłaństwem.
W liście Współzałożycielki s. Ireny Parasiewicz do Założyciela ks. Józefa Małysiaka z dnia 18 kwietnia 1930 roku czytamy: 

O godz. 7.00 w Wielki Czwartek ks. Prymas kard. August Hlond zatwierdził pisemnie Towarzystwo Służby Betańskiej i dał jeszcze raz oficjalne błogosławieństwo.”  Było to 93 lata temu.

“Jezus u stóp swoich pierwszych kapłanów (J 13,4.5)! Przypatrzcie się, drogie Siostrzyczki, uważnie tej rozrzewniającej scenie i rozważcie, co zrobił Jezus. Oto tak bardzo ukochał swoich uczniów, że zanim ich posilił żywym Chlebem, zanim ich zrobił swoimi kapłanami, upadł im do nóg i najniższą posługę im oddał. Tak, Jezus swoim pierwszym kapłanom nogi umywał i usługiwał. Musi to być rzeczą bardzo ważną kapłanom służyć, skoro sam Zbawiciel to robił. Śmiało można powiedzieć, że błogosławieni są ci, którzy kapłanów szanują, kapłanów wspierają i kapłanom pomagają w ich trudnej i nader odpowiedzialnej pracy.

Sługa Boży ks. Józef Małysiak – Założyciel Zgromadzenia
WIELKI CZWARTEK Z życia Zgromadzenia
WIELKI CZWARTEK Z życia Zgromadzenia

OSTATNIA WIECZERZA – MIŁOŚĆ WIELKIEGO CZWARTKU

Można powiedzieć, że w centrum tego dnia – Wielkiego Czwartku – jest liturgia miłości. Widzimy Jezusa, który służy swoim uczniom jak niewolnik, gdy myje im nogi. Tym mocniej dotyka nas gest, gdy zdajemy sobie sprawę, że Jezus czyni to z ogromną świadomością słabości swoich apostołów (zdrada Judasza, zapowiedź wyparcia się Piotra). Nasza doskonałość nie jest warunkiem Bożej Miłości. To właśnie nasze grzechy i słabości tak głośno o nią wołają. Dlatego Bóg pozostawił nam Siebie w chlebie i winie, Jego Ciało i Krew. I zdecydował się dzielić Sobą przez ręce kapłanów.

Kto kocha, ten nie ma się na baczności, nie usiłuje się chronić. Ostrożność nie jest mocną stroną miłości, lecz słabą. Jezus nie jest ostrożny. Wydał się w nasze ręce – mówił bp Dajczak o łamanym chlebie eucharystycznym. – Możemy z Nim zrobić, co chcemy, przyjąć z uszanowaniem, miłością, albo przeciwnie: nawykowo, zwyczajnie. Wszystko możemy doprowadzić do bolesnego paradoksu albo do cudownej odpowiedzi miłości. Kto się tak wydaje w czyjeś ręce? Tylko ten, kto kocha, nikt inny nie wytrzyma takiej ofiary.

Każdy Wielki Czwartek jako pamiątka Ostatniej Wieczerzy jest również pamiątką ustanowienia sakramentu kapłaństwa.

MISJA MODLITWY ZA KAPŁANÓW

Bracia, nie z powodu zasług, ale z czystej łaski otrzymaliśmy namaszczenie, które uczyniło nas ojcami i pasterzami pośród świętego Ludu Bożego.

Bracia, podobna droga obejmuje nasze życie kapłańskie i apostolskie. Także w naszym przypadku miało miejsce pierwsze namaszczenie, które zaczęło się wezwaniem miłości i które porwało nasze serca. Ze względu na nie zakotwiczyliśmy się, a na ten szczery entuzjazm zstąpiła moc Ducha, który nas konsekrował. Następnie, zgodnie z Bożym czasem, przychodzi dla każdego etap paschalny, będący momentem prawdy. A jest to moment kryzysu, przybierającego różne formy. Wszystkim, wcześniej czy później zdarza się doświadczyć rozczarowań, znużenia i słabości, kiedy wydaje się, że ideał słabnie między wymaganiami rzeczywistości, kiedy pojawia się pewne przyzwyczajenie, a w niektórych próbach, wcześniej niewyobrażalnych, wierność jawi się bardziej niewygodna, niż wcześniej. Ten etap owej pokusy, tej próby, jaką miał, ma i będzie miał każdy z nas – ten etap jest punktem decydującym dla tych, którzy otrzymali namaszczenie. Można z niego wyjść źle, popadając w pewną przeciętność, snując się znużeni w pewnej „normalności”, w którą wkradają się trzy niebezpieczne pokusy: pokusa kompromisu, sprawiająca, że zadowalamy się tym, co daje się zrobić; pokusa namiastek, w związku z którą usiłujemy „podładować się” czymś innym niż nasze namaszczenie; pokusa zniechęcenia, będąc najczęstszą -z powodu której będąc niezadowoleni, poruszamy się siłą bezwładu. I oto tutaj wielkie zagrożenie – choć pozornie wszystko pozostaje bez zmian – „Jestem kapłanem, jestem księdzem” -, zamykamy się w sobie i, apatyczni, staramy się przetrwać. Woń namaszczenia nie nadaje już zapachu życiu, a serce nie poszerza się, lecz serce kurczy się, ogarnięte rozczarowaniem. To jest destylat, wiesz? Gdy kapłaństwo powoli popada w klerykalizm, a ksiądz zapomina, że ma być pasterzem ludu, by stać się funkcjonariuszem państwowym.

Jednak ten kryzys może stać się również punktem zwrotnym kapłaństwa, „decydującym etapem życia duchowego, kiedy trzeba dokonać ostatecznego wyboru między Jezusem a światem, między heroicznością miłości a przeciętnością, między krzyżem a pewnym dobrobytem, między świętością a szczerą wiernością powinnościom religijnym”

Papież Franciszek

Ojciec Małysiak mocno wpisał nas w kapłański charyzmat zalecając szczególnie modlitwę i pomoc kapłanom w posłudze duszpasterskiej. Prosił siostry, aby były zawsze zapleczem modlitewnym dla kapłanów. Od 25 lat wyrazem tej troski jest prowadzona przez siostry, a działająca głównie wśród osób świeckich Betańska Misja Wspierania Kapłanów.

WIELKI CZWARTEK Z życia Zgromadzenia

Otaczając dzisiaj szczególną modlitwą naszych braci kapłanów, dziękujemy Bogu za dar kapłaństwa i naszego zakonnego powołania. Prosimy Pana, byśmy otwarte na powiew Jego Ducha dostrzegały znaki czasu w Kościele i mogły służyć kapłaństwu Chrystusowemu według Bożej woli.

Jezu, ożywiaj Swym Boskim Sercem – serca Swoich Kapłanów:
rozpalaj ich miłość swoją miłością.
Niech całkowicie żyją w Tobie;
ich czystość i dziewictwo niech się zasila Twoim
Najczystszym Ciałem,
Ich umysł niech żyje Twoim umysłem,
Twoje najsłodsze, miłością płonące Serce, niech
rozpala i ożywia serca wszystkich kapłanów.
Jezu, świat tak potrzebuje miłości,
tak potrzebuje światła.
Spraw o Jezu, niech Twoi Kapłani staną się
siewcami światła i miłości.
Jezu, żyj w Swoich Kapłanach,
żyj w nich zawsze coraz więcej;
przemawiaj, nauczaj, działaj, myśl i kochaj
w nich i przez nich.
Najświętsze Serce Jezusa – Kapłana,
uświęć serce i dusze wszystkich kapłanów,
których stworzyłeś przez miłość i dla Miłości.
Najświętsze Serce Jezusa – Kapłana,
daj nam świętych kapłanów.

Amen.

Wszystkim Kapłanom w tym dniu życzymy żywej wiary w moc Jezusa obecnego w  Eucharystii. Za papieżem Benedyktem XVI wołamy: “Wierzcie w moc waszego kapłaństwa! Na mocy przyjętego sakramentu otrzymaliście wszystko to, czym jesteście. Chrystus zapragnął posłużyć się waszymi ustami i rękami, waszą ofiarnością i talentem.
Niech Zmartwychwstały Pan będzie dla Was zawsze niewyczerpanym źródłem owocnej i żarliwej posługi w Kościele!

Nie polegaj nigdy na sobie, lecz zawsze ufaj Panu Jezusowi i spoczywaj w Bogu.

error: Treści są chronione, przepraszamy :)